Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Samookaleczanie u młodzieży – jak reagować

Samookaleczanie u młodzieży – jak reagować

Samookaleczanie u młodzieży – jak reagować

Samookaleczanie u młodzieży to zjawisko, które budzi niepokój, bezradność i lęk u rodziców, nauczycieli oraz wszystkich dorosłych mających pod opieką nastolatki. Dla młodego człowieka fizyczny ból bywa często prostszym sposobem poradzenia sobie z przeciążającymi emocjami niż rozmowa czy prośba o wsparcie. Zrozumienie mechanizmów, które stoją za samookaleczaniem, oraz nauczenie się adekwatnego reagowania jest kluczowe, by przerwać błędne koło cierpienia i wstydu. W Lublinie specjalistyczną pomoc psychologiczną i psychiatryczną w tym obszarze oferuje ośrodek Jednostka i Rodzina, gdzie młodzież i ich bliscy mogą otrzymać profesjonalne wsparcie w bezpiecznych warunkach.

Czym jest samookaleczanie i dlaczego dotyczy tak wielu nastolatków

Samookaleczanie to celowe zadawanie sobie bólu lub uszkadzanie własnego ciała, najczęściej poprzez nacinanie skóry, drapanie do krwi, przypalanie, wyrywanie włosów, obijanie się czy celowe wywoływanie siniaków. Warto podkreślić, że u wielu młodych osób nie jest to próba odebrania sobie życia, ale dramatyczny sposób regulowania napięcia emocjonalnego, radzenia sobie z poczuciem pustki, złością czy bezradnością.

Nastolatki doświadczają gwałtownych zmian biologicznych, psychicznych i społecznych. Silne emocje, presja szkolna, konflikty w domu, wymagania rówieśnicze, a także wszechobecne porównywanie się w mediach społecznościowych sprawiają, że wiele z nich czuje się stale ocenianych i niewystarczających. Gdy brakuje bezpiecznej przestrzeni, aby o tym mówić, niektóre osoby sięgają po autodestrukcyjne sposoby radzenia sobie, które chwilowo przynoszą ulgę, ale z czasem pogłębiają cierpienie i izolację.

W ośrodku Jednostka i Rodzina w Lublinie specjaliści podkreślają, że samookaleczanie nie jest zachowaniem, które można bagatelizować jako chwilową modę czy nastoletni bunt. To wyraźny sygnał, że młody człowiek przeżywa ogromne trudności, których nie potrafi inaczej wyrazić. Wczesna reakcja i skierowanie nastolatka do psychologa lub psychiatry pozwalają nie tylko ograniczyć ryzyko poważniejszych kryzysów, ale też nauczyć go zdrowych sposobów radzenia sobie z emocjami na całe dorosłe życie.

W pracy klinicznej obserwuje się, że samookaleczanie pełni często kilka funkcji jednocześnie. Może być formą karania siebie za rzekome porażki, próbą odzyskania poczucia kontroli nad własnym ciałem, sposobem na przerwanie emocjonalnego odrętwienia lub wręcz przeciwnie – na wyciszenie bardzo silnych uczuć. Zrozumienie indywidualnych motywów jest podstawą skutecznej terapii, dlatego w ośrodku Jednostka i Rodzina tak duży nacisk kładzie się na dokładną diagnozę psychologiczną i budowanie relacji opartej na zaufaniu.

Jak rozpoznać, że nastolatek się samookalecza

Nastolatki, które się samookaleczają, zwykle starają się to ukrywać. Wstyd, lęk przed oceną oraz obawa przed odebraniem im jedynego, ich zdaniem, sposobu ulgi sprawiają, że rodzice i nauczyciele często dowiadują się o problemie dopiero wtedy, gdy rany są już liczne lub szczególnie głębokie. Czujna i uważna obserwacja może jednak pozwolić na wcześniejsze zauważenie niepokojących sygnałów.

Do typowych oznak samookaleczania należą: noszenie długich rękawów i długich spodni nawet w upalne dni, unikanie wspólnych wyjść na basen czy przebierania się przy innych, częste tłumaczenie skaleczeń i zadrapań rzekomymi wypadkami, nagłe wybuchy złości, zamykanie się w łazience lub pokoju na długi czas, a także posługiwanie się przedmiotami, które mogą służyć do zadawania sobie bólu. Zaniepokoić mogą też znaczne wahania nastroju, wycofanie z kontaktów towarzyskich, spadek wyników w nauce oraz widoczne obniżenie poczucia własnej wartości.

Nie każde z tych zachowań oznacza od razu samookaleczanie, ale ich nagłe pojawienie się lub nasilenie powinno skłonić rodzica do uważniejszej rozmowy i ewentualnej konsultacji ze specjalistą. W ośrodku Jednostka i Rodzina w Lublinie rodzice mogą skorzystać z konsultacji diagnostycznych, podczas których psycholog dziecięcy lub młodzieżowy pomaga ocenić skalę problemu, wskazuje możliwe przyczyny trudności i proponuje adekwatną formę dalszej pomocy.

Ważnym sygnałem są też wypowiedzi nastolatka na temat bezsensu życia, poczucia pustki lub silnej nienawiści do siebie. Choć nie zawsze towarzyszą im konkretne plany samobójcze, świadczą o poważnym cierpieniu psychicznym. W takich sytuacjach w ośrodku Jednostka i Rodzina możliwa jest konsultacja psychiatryczna, która pomaga ocenić, czy konieczne jest włączenie farmakoterapii, intensywniejszy nadzór lub inne formy interwencji kryzysowej.

Jak reagować – pierwsza rozmowa z nastolatkiem

Moment, w którym rodzic lub opiekun dowiaduje się, że nastolatek się samookalecza, jest bardzo trudny emocjonalnie. Pojawia się przerażenie, poczucie winy, bezradność, czasem złość. Te uczucia są zrozumiałe, jednak to, w jaki sposób dorosły zareaguje, może wzmocnić lub osłabić gotowość młodego człowieka do przyjęcia pomocy. Dlatego kluczowe jest zachowanie względnego spokoju i rezygnacja z impulsywnych osądów.

W pierwszej rozmowie warto wyrazić przede wszystkim troskę i gotowość do wysłuchania. Zamiast pytać: Dlaczego to sobie robisz?, lepiej powiedzieć: Widzę, że musiało być ci bardzo trudno, skoro zacząłeś szukać ulgi w ten sposób. Chcę zrozumieć, co przeżywasz, i pomóc ci znaleźć inne rozwiązania. Ważne jest, aby nie bagatelizować raniących zachowań, ale też nie straszyć, nie zawstydzać ani nie stosować szantażu emocjonalnego.

Nastolatek potrzebuje usłyszeć, że samookaleczanie jest sygnałem jego głębokiego cierpienia, a nie dowodem złośliwości czy manipulacji. Jeśli poczuje się oceniany, zamknie się jeszcze bardziej. Otwarte, spokojne pytania o to, kiedy i w jakich sytuacjach dochodzi do samookaleczenia, mogą pomóc w zrozumieniu, jakie emocje i okoliczności są dla niego najbardziej trudne. Jednocześnie od początku warto jasno komunikować, że samodzielne radzenie sobie z tak poważnym problemem jest zbyt obciążające i konieczna jest profesjonalna pomoc.

Rodzice często obawiają się, że rozmowa o samookaleczaniu nasili problem. Badania i doświadczenie kliniczne, także specjalistów z ośrodka Jednostka i Rodzina, pokazują jednak, że otwarta rozmowa, prowadzona z empatią i spokojem, działa raczej ochronnie. Umożliwia nazwanie trudnych uczuć, zmniejsza poczucie samotności i może zachęcać do przyjęcia pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej. Zatajenie informacji lub udawanie, że nic się nie dzieje, zwykle sprawia, że młody człowiek coraz głębiej wchodzi w autodestrukcyjne wzorce.

Rola rodziny i opiekunów w procesie zdrowienia

Samookaleczanie rzadko jest wyłącznie indywidualnym problemem nastolatka. Najczęściej wpisuje się w szerszy kontekst rodzinny, szkolny i rówieśniczy. Nie oznacza to, że rodzice są winni, lecz że ich sposób reagowania i ogólny klimat w domu mają ogromny wpływ na przebieg kryzysu oraz skuteczność terapii. Dlatego w ośrodku Jednostka i Rodzina tak duży nacisk kładzie się na współpracę z całym systemem rodzinnym.

W praktyce oznacza to, że oprócz regularnych spotkań nastolatka z psychologiem odbywają się również konsultacje rodzinne. Pomagają one lepiej zrozumieć wzajemne oczekiwania, style komunikacji, nierozwiązane konflikty czy nieuświadamiane zasady obowiązujące w domu. Wspólna rozmowa moderowana przez terapeutę może być momentem przełomowym, w którym rodzice po raz pierwszy słyszą, jak ich dziecko przeżywa codzienne sytuacje, a nastolatek dowiaduje się, że jego rodzice też odczuwają strach, bezradność i odpowiedzialność.

Ważnym elementem jest również praca nad tym, jak rodzina reaguje na samookaleczanie w codziennych sytuacjach. Stosowanie kar, krzyku czy gróźb zwykle nasila problem, podobnie jak obojętność lub udawanie, że nic się nie dzieje. Z kolei nadmierne kontrolowanie, sprawdzanie ciała, przeszukiwanie rzeczy osobistych bez ustaleń może prowadzić do eskalacji konfliktów. Terapeuta w ośrodku Jednostka i Rodzina pomaga wypracować wspólne, jasne zasady bezpieczeństwa, które szanują granice nastolatka, a jednocześnie zapewniają mu ochronę.

Rodzice często potrzebują również własnego wsparcia psychologicznego. Poczucie porażki wychowawczej, lęk o życie dziecka, narastające napięcie w rodzinie mogą prowadzić do wyczerpania emocjonalnego. Indywidualne konsultacje w ośrodku Jednostka i Rodzina pozwalają opiekunom lepiej zadbać o siebie, nauczyć się regulować własne emocje i odzyskać poczucie wpływu. Dbanie o dobrostan rodzica nie jest egoizmem – to inwestycja w atmosferę w domu, która staje się bardziej wspierająca dla nastolatka.

Profesjonalne formy pomocy – psycholog i psychiatra w Lublinie

Samookaleczanie u młodzieży wymaga specjalistycznego podejścia. Domowe wsparcie jest nieocenione, ale zazwyczaj niewystarczające, aby zatrzymać utrwalony już wzorzec zadawania sobie bólu. Kluczowa jest współpraca z profesjonalistami, którzy mają doświadczenie w pracy z nastolatkami i rozumieją złożoną naturę tego zjawiska. W Lublinie jednym z miejsc oferujących kompleksową pomoc psychologiczną i psychiatryczną jest ośrodek Jednostka i Rodzina.

W ramach pomocy psychologicznej nastolatki mogą uczestniczyć w terapii indywidualnej, podczas której uczą się rozpoznawać i nazywać własne emocje, odkrywać ich przyczyny i poszukiwać alternatywnych sposobów radzenia sobie z napięciem. Terapeuta pomaga im stopniowo budować poczucie sprawczości, urealniać negatywne przekonania o sobie oraz rozwijać zdolność do szukania wsparcia u zaufanych osób dorosłych i rówieśników. Proces ten wymaga czasu, ale pozwala dojść do momentu, w którym samookaleczanie przestaje być potrzebne.

W wielu przypadkach wskazana jest także konsultacja z lekarzem psychiatrą. Nie oznacza to, że z nastolatkiem dzieje się coś gorszego, lecz że jego cierpienie może mieć związek z zaburzeniami nastroju, lękowymi, zaburzeniami odżywiania czy innymi trudnościami psychicznymi, które wymagają diagnozy medycznej. W ośrodku Jednostka i Rodzina psychiatra może zaproponować farmakoterapię, jeśli uzna, że obniżony nastrój, lęk czy impulsywność są na tyle nasilone, iż utrudniają korzystanie z psychoterapii lub zwiększają ryzyko poważnych kryzysów.

Istotne jest, że proces leczenia odbywa się w porozumieniu z rodziną, przy poszanowaniu praw nastolatka i jego potrzeby prywatności. Specjaliści w ośrodku Jednostka i Rodzina przykładają dużą wagę do psychoedukacji – zarówno młodej osoby, jak i jej bliskich. Wyjaśniają mechanizmy samookaleczania, działanie leków, zasady bezpieczeństwa, a także możliwości uzyskania pomocy w sytuacjach nagłych. Dzięki temu rodzina zyskuje poczucie, że nie jest pozostawiona sama sobie, a nastolatek doświadcza spójnego, konsekwentnego wsparcia.

Kontakt i współpraca z ośrodkiem Jednostka i Rodzina w Lublinie

Podjęcie decyzji o skorzystaniu z profesjonalnej pomocy to często najtrudniejszy, ale jednocześnie najbardziej przełomowy krok. Wielu rodziców zwleka, licząc, że problem sam się rozwiąże, bojąc się reakcji dziecka lub mając nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys. Tymczasem im wcześniej nastolatek trafi do specjalisty, tym większa szansa, że samookaleczanie nie utrwali się jako główny sposób radzenia sobie z emocjami. Właśnie dlatego ośrodek Jednostka i Rodzina w Lublinie zachęca rodziców i opiekunów do jak najszybszego kontaktu, gdy tylko pojawi się podejrzenie autodestrukcyjnych zachowań.

Aby umówić się na konsultację psychologiczną lub psychiatryczną, wystarczy skontaktować się z ośrodkiem Jednostka i Rodzina telefonicznie lub mailowo. Podczas pierwszego spotkania specjalista zbiera wywiad, rozmawia z rodzicem i nastolatkiem, a następnie proponuje plan pomocy dostosowany do indywidualnych potrzeb rodziny. Może on obejmować terapię indywidualną młodej osoby, konsultacje rodzinne, spotkania dla samych rodziców, a w razie potrzeby również konsultacje psychiatryczne i regularny nadzór lekarski.

Ważne jest, że do skorzystania z usług ośrodka nie jest potrzebne specjalne skierowanie – wystarczy decyzja rodzica lub pełnoletniego nastolatka. Placówka działa w Lublinie, co ułatwia dostęp do pomocy osobom z miasta i okolic, ale w niektórych sytuacjach możliwe są również formy wsparcia zdalnego, co bywa istotne przy nagłych kryzysach lub trudnościach organizacyjnych. Zespół ośrodka Jednostka i Rodzina składa się z psychologów, psychoterapeutów i lekarzy psychiatrów, którzy na co dzień pracują z młodzieżą doświadczającą samookaleczania, zaburzeń nastroju, lęków czy innych trudności.

Rodzice, którzy korzystają z pomocy placówki, często podkreślają, że już sama możliwość spokojnej rozmowy z ekspertem i uzyskania rzetelnych informacji o samookaleczaniu przynosi ulgę. Dowiadują się, na co zwracać uwagę, jak reagować w sytuacjach kryzysowych i jak wspierać proces terapii w domu. Młodzi ludzie doceniają natomiast atmosferę bezpieczeństwa, brak oceniania oraz możliwość mówienia o tym, czego dotąd nie potrafili nikomu wyjaśnić. Decyzja o kontakcie z ośrodkiem Jednostka i Rodzina bywa pierwszym krokiem w stronę przerwania milczenia i budowania nowej, zdrowszej relacji z własnymi emocjami i ciałem.

Co może zrobić rodzic już teraz – praktyczne wskazówki

Nawet zanim nastolatek trafi do specjalisty, rodzic lub opiekun może wprowadzić w życie pewne działania, które zwiększą jego bezpieczeństwo i poczucie wsparcia. Po pierwsze, warto zadbać o spokojną, regularną obecność w codzienności dziecka. Oznacza to nie tylko sprawdzanie ocen czy obowiązków domowych, ale przede wszystkim czas poświęcony na rozmowę, wspólne aktywności i bycie dostępnym, gdy młoda osoba ma potrzebę się wygadać. Nawet jeśli początkowo nastolatek odrzuca próby kontaktu, konsekwentna, życzliwa obecność buduje zaufanie.

Po drugie, dobrze jest jasno i spokojnie ustalić zasady dotyczące bezpieczeństwa, np. ograniczenie dostępu do przedmiotów, którymi nastolatek się ranił, oraz ustalenie, że w momentach silnego napięcia może zwrócić się do rodzica lub innej zaufanej osoby dorosłej. Ważne, by nie wprowadzać tych zasad w formie kar czy zakazów wynikających ze złości, ale jako wspólną próbę ochrony jego zdrowia. Równocześnie należy pamiętać, że całkowite uniemożliwienie samookaleczania wyłącznie poprzez kontrolę jest niewykonalne – dlatego tak ważne jest równoległe zadbanie o specjalistyczną pomoc.

Po trzecie, warto zastanowić się nad ogólnym klimatem emocjonalnym w domu. Czy jest w nim przestrzeń na przyznanie się do słabości, smutku, lęku? Czy dorośli potrafią mówić o własnych trudnościach w sposób, który nie obciąża dziecka, ale pokazuje, że proszenie o wsparcie jest czymś naturalnym? Wiele nastolatków, które się samookaleczają, ma poczucie, że muszą być silne, nie sprawiać kłopotów, nie dokładać problemów rodzicom. Otwarta, szczera komunikacja, a także gotowość dorosłych do przyznania, że sami czasem potrzebują wsparcia, może obniżyć ten wewnętrzny przymus.

Po czwarte, rodzic może zadbać o to, by nastolatek miał dostęp do informacji o tym, gdzie może otrzymać profesjonalną pomoc – zarówno w ośrodku Jednostka i Rodzina, jak i w innych instytucjach pomocowych, telefonach zaufania czy poradniach zdrowia psychicznego. Część młodych osób chętniej wykona pierwszy krok sama, jeśli wie, że ma na to zgodę i że rodzic jest gotów ją w tym wesprzeć. Wspólne poszukanie informacji, umówienie wizyty czy towarzyszenie w pierwszym spotkaniu może mieć ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu terapii.

Dlaczego samookaleczanie nie mija samo i jak zapobiegać nawrotom

Wiele osób dorosłych ma nadzieję, że samookaleczanie jest tylko przejściowym etapem, który minie wraz z zakończeniem okresu dojrzewania. Niestety, w praktyce bywa inaczej. Autodestrukcyjne zachowania, jeśli nie zostaną objęte profesjonalną pomocą, mogą utrwalić się jako nawyk radzenia sobie z trudnymi emocjami. Z biegiem lat rany mogą stawać się głębsze, a ryzyko poważnych powikłań fizycznych i psychicznych – coraz większe. Dlatego tak ważne jest, by nie czekać biernie, ale aktywnie szukać pomocy dla nastolatka.

Proces terapii ma na celu nie tylko ograniczenie samych aktów samookaleczania, ale przede wszystkim zrozumienie ich funkcji oraz wypracowanie nowych, zdrowszych sposobów radzenia sobie z napięciem, złością, poczuciem pustki czy wstydu. Może to obejmować naukę technik relaksacyjnych, budowanie bardziej wspierających relacji rówieśniczych, zmianę krytycznych przekonań na temat siebie, a także rozwijanie zainteresowań i zasobów, które dają nastolatkowi poczucie sensu i sprawstwa.

Zapobieganie nawrotom wymaga również stałej uważności ze strony rodziny. Nawet po okresie poprawy mogą zdarzyć się trudniejsze momenty – zmiana szkoły, zerwanie związku, konflikt z rówieśnikami czy stres związany z egzaminami. W takich sytuacjach dawny wzorzec samookaleczania może powrócić jako kusząca forma szybkiej ulgi. Regularne spotkania kontrolne z psychologiem lub terapeutą, także po zakończeniu intensywnej terapii, pomagają wcześnie wychwycić sygnały ostrzegawcze i zareagować zanim zachowania autodestrukcyjne nasilą się ponownie.

W ośrodku Jednostka i Rodzina nacisk kładzie się na długofalową perspektywę zdrowienia. Oznacza to, że nawet jeśli rany znikną, specjaliści wspólnie z nastolatkiem i rodziną przyglądają się głębszym kwestiom: poczuciu tożsamości, relacjom, planom na przyszłość, a także temu, jak młoda osoba radzi sobie z porażkami i krytyką. Celem jest nie tylko brak samookaleczania, ale ogólna poprawa jakości życia, poczucia bezpieczeństwa wewnętrznego i zdolności do szukania pomocy, zanim napięcie stanie się nie do zniesienia.

FAQ – najczęstsze pytania dotyczące samookaleczania i pomocy w ośrodku Jednostka i Rodzina

1. Czy każde samookaleczanie oznacza próbę samobójczą?

Samookaleczanie i próby samobójcze to dwa różne zjawiska, choć mogą się ze sobą łączyć. U wielu nastolatków samookaleczanie nie ma na celu odebrania sobie życia, lecz przyniesienie chwilowej ulgi od przytłaczających emocji lub wewnętrznego napięcia. Fizyczny ból staje się wówczas sposobem na przerwanie emocjonalnego odrętwienia lub redukcję lęku, złości czy wstydu. Jednocześnie osoby samookaleczające się są bardziej narażone na myśli samobójcze, dlatego tego rodzaju zachowań nigdy nie wolno bagatelizować. W ośrodku Jednostka i Rodzina w Lublinie specjaliści dokładnie oceniają poziom ryzyka, pytając o myśli i zamiary samobójcze, a następnie proponują adekwatny plan pomocy – psychologiczną, psychiatryczną oraz interwencję kryzysową, jeśli jest potrzebna.

2. Jak przygotować nastolatka do pierwszej wizyty u psychologa lub psychiatry?

Przygotowanie nastolatka do pierwszego spotkania ze specjalistą zaczyna się od szczerej rozmowy o celu wizyty. Warto wyjaśnić, że psycholog czy psychiatra nie są po to, by oceniać lub karać, lecz by pomóc zrozumieć, co się z nim dzieje, i znaleźć inne sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami. Dobrze jest podkreślić, że decyzja o skorzystaniu z pomocy w ośrodku Jednostka i Rodzina wynika z troski, a nie z rozczarowania czy złości. Można zaproponować wspólne spisanie pytań lub spraw, o których nastolatek chciałby porozmawiać, a także zapewnić, że ma prawo do prywatności – część rozmowy odbywa się bez obecności rodziców. Warto też opowiedzieć, jak wygląda zwykle pierwsza wizyta: zbieranie informacji, zadawanie pytań, ustalanie planu pomocy. Im więcej konkretów, tym mniejszy lęk przed nieznanym.

3. Kiedy konieczna jest wizyta u psychiatry, a kiedy wystarczy psycholog?

Psycholog zajmuje się przede wszystkim diagnozą funkcjonowania emocjonalnego, wsparciem oraz psychoterapią. W wielu przypadkach, szczególnie gdy samookaleczaniu towarzyszy silne obniżenie nastroju, lęki, zaburzenia snu, gwałtowne zmiany zachowania lub myśli rezygnacyjne, konieczna jest jednak także konsultacja psychiatryczna. Lekarz psychiatra ocenia, czy mamy do czynienia z zaburzeniem nastroju, zaburzeniami lękowymi, inną jednostką chorobową oraz czy potrzebne jest włączenie leków. W ośrodku Jednostka i Rodzina decyzja o skierowaniu do psychiatry zapada po dokładnej ocenie sytuacji nastolatka; często psycholog i psychiatra współpracują, aby zapewnić spójny plan leczenia. Nawet jeśli ostatecznie okaże się, że farmakoterapia nie jest konieczna, sama konsultacja daje rodzinie poczucie bezpieczeństwa i jasność co do dalszych kroków.

4. Czy rodzice są informowani o wszystkim, co nastolatek mówi na terapii?

Zasada poufności jest jednym z fundamentów skutecznej terapii, zwłaszcza z młodzieżą. Nastolatek musi mieć pewność, że może mówić szczerze o swoich uczuciach, myślach i doświadczeniach, bez lęku, że każda wypowiedź zostanie od razu przekazana rodzicom. Jednocześnie psycholog lub psychiatra mają obowiązek reagować, gdy dowiadują się o bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia. W ośrodku Jednostka i Rodzina te granice są jasno omawiane na początku współpracy – zarówno z rodzicami, jak i z nastolatkiem. Rodzice otrzymują informacje ogólne o przebiegu terapii, postępach i rekomendacjach, ale szczegóły rozmów pozostają chronione, o ile nie dotyczą sytuacji skrajnie niebezpiecznych. Taki model pozwala z jednej strony budować zaufanie między terapeutą a młodą osobą, z drugiej – zapewnia rodzicom niezbędne poczucie bezpieczeństwa i możliwość współpracy w procesie leczenia.

5. Co robić, jeśli nastolatek odmawia pójścia do specjalisty?

Opór przed skorzystaniem z pomocy jest bardzo częsty i wynika z lęku przed oceną, wstydem, brakiem wiary, że cokolwiek może się zmienić, a czasem także z przywiązania do samookaleczania jako jedynego znanego sposobu ulgi. Zmuszanie nastolatka do wizyty, groźby czy szantaż emocjonalny zazwyczaj tylko ten opór wzmacniają. Lepszą strategią jest spokojna, konsekwentna rozmowa o tym, dlaczego rodzic uważa konsultację za konieczną, połączona z wyrażeniem troski i gotowości do towarzyszenia w całym procesie. Warto też zaproponować jedno spotkanie w ośrodku Jednostka i Rodzina jako formę konsultacji, a nie od razu długoterminową terapię – to może obniżyć lęk. Niekiedy pomocne jest umożliwienie nastolatkowi wyboru konkretnego specjalisty lub formy kontaktu (np. wstępna konsultacja online). W sytuacjach, gdy zagrożenie życia jest duże, rodzic ma prawo, a nawet obowiązek, podjąć bardziej stanowcze kroki, łącznie z wezwaniem pomocy medycznej, jednak zawsze warto dążyć do włączania nastolatka w decyzje na tyle, na ile to możliwe.